wycieczka
24 maj 2008
Dzisiaj Mikusia i ja zrobiłyśmy sobie wycieczkę do lasu... Umówiłyśmy się z wolontariuszkami ze schroniska, które wzięły swoje pieski-także byłych podopiecznych schroniska. Mika wybiegała się jak nigdy, i nawet słuchała! przybiegała na prawie każde zawołanie (miałam ciasteczka :D). Oczywiście nie obyło się bez zjedzenia jakiegoś smakołyka (tym razem był to martwy ptaszek...) :/ Ale i tak było super. Poznała nowych kumpli, a ja odpoczełam (tak bardzo, że po ppowrocie do domu walnęłam się na fotel i nie miałam się ruszać.) Mickey na spacerze szalała więcej niż ja, a po powrocie przyniosła mi piłkę i błagała, żebym jej rzucała. Zaczynam się zastanawiać, czy tego psa da się zmęczyć... :D
pozdrawiamy
Komentarz?
Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis

Komentarze